Jack Kerouac – The Subterraneans
Powinienem przeczytać tę książkę jeszcze raz, dlatego że ta powieść jest naprawdę gawędą, a mi najlepiej słucha się opowieści, które już wcześniej słyszałem. Czytaj dalej
09 Sobota Lu 2013
Posted in Powieści
Jack Kerouac – The Subterraneans
Powinienem przeczytać tę książkę jeszcze raz, dlatego że ta powieść jest naprawdę gawędą, a mi najlepiej słucha się opowieści, które już wcześniej słyszałem. Czytaj dalej
15 Wtorek Sty 2013
Posted in Inne
Jacek Gmoch – Alchemia futbolu
Większość młodych kibiców uważa Jacka Gmocha za śmiesznego staruszka z telewizyjnego studia, he he he. Uwaga, idioci! Czytaj dalej
29 Poniedziałek Paźdź 2012
Posted in Biograficzne, Powieści
William Burroughs & Allen Ginsberg – The Yage Letters
Wykształcony na Harvardzie amerykański queer strzela do swojej żony, ucieka przed wymiarem sprawiedliwości do Ameryki Południowej – dobra idea na książkę? Nie do końca. Yage Letters nie da się przydzielić do którejś z tradycyjnych kategorii. Powieść epistolarna? Autobiografia? Korespondencja? Czytaj dalej
21 Piątek Wrz 2012
Posted in Powieści
Tagi
Bronisław Wildstein – „Ukryty”
Oczywiście mogę się mylić, jednak Wildsteina zmęczył chyba monumentalny „Czas niedokonany”, wielki kotlet w bukiecie warzywnym. „Ukryty” przypomina lekkie danie podawane na przystawkę lub – jeśli zmienić metaforykę na malarską – minimalistyczną akwarelę, na którą składają się rzadkie, ale precyzyjne pociągnięcia pędzla – również w warstwie fabularnej, nie tylko formalnej. Narracja jest nieciągła, czas poprzestawiany, prezentowani bohaterzy fragmentaryczni, czytelnik może zapoznać się wyłącznie z drobnymi częściami ich życia. Czytaj dalej
17 Poniedziałek Wrz 2012
Posted in Powieści
Michel Houellebecq – „Platforma”
Miało być o „Możliwości wyspy”, ale znowu ją komuś pożyczyłem i trzecie chyba podejście do lektury „Możliwości…” kończy się zupełnie niespektakularną porażką po przeczytaniu około połowy tekstu. Będzie zatem – takie coś za coś – o „Platformie” tegoż, którą połknąłem za pierwszym podejściem. Czytaj dalej
20 Poniedziałek Sier 2012
Posted in Biograficzne
Pod tym tytułem Harald „Toni” Schumacher zabiera czytelnika na wycieczkę po swojej krainie. Bramkarz znany młodzieży zwłaszcza jako autor faulu na francuskim obrońcy(!) Patricku Battistonie w półfinale mistrzostw świata w Hiszpanii w 1982 roku. (Wystarczy wpisać „schumacher battiston” w wyszukiwarkę YouTube.) Czytaj dalej
17 Niedziela Czer 2012
Posted in Biograficzne
Bob Dylan – Chronicles: Volume One
Nigdy przedtem nie czytałem żadnego tekstu, w którym w tak wiele słów bym nie wierzył lub je kwestionował. Autor znany jest z tego, że nie mówi całej prawdy albo mocno nagina. Zaczyna już od samego początku, nazywając ponadtrzystustronicową książkę „kronikami”. Czytaj dalej
29 Wtorek Maj 2012
Posted in Powieści
„W drodze” jest moją ulubioną książką i prawdopodobnie najważniejszą książką, jaką przeczytałem. O jej znaczeniu w kulturze świadczą rozsiane po różnych tekstach odniesienia i fakt, że można znaleźć ją w kilku egzemplarzach w EMPiK-u. Niedawno, udzielając okropnego wywiadu, Andrzej Stasiuk powiedział, że uczestniczył ze swoim kolegą w geriatrycznej wersji „On the Road”. Czytaj dalej
17 Wtorek Kwi 2012
Posted in Biograficzne
Ze wszystkich książek Marka Hłaski lub jego dotyczących, które miałem okazje przeczytać (w tym całą bibliografię autora), ta, wydana w roku 1998 jest najszczerszym i mimo wszystko najbardziej prostolinijnym opisem zachowań tego gościa. Czytaj dalej
24 Sobota Mar 2012
Posted in Opowiadania, Powieści
Bohumił Hrabal – „Czuły barbarzyńca”, „Życie bez smokingu”
Mój literacki marzec upłynął przede wszystkim pod znakiem dwóch książek Bohumiła Hrabala, z których półtorej opowiadało o grafiku Vladimírze Boudníku, przyjacielu pisarza. Cała moja wiedza o Boudníku pochodzi wyłączenie z tego źródła, ale, jeśli zaufać w tej materii Hrabalowi, ów grafik-eksplozjonalista wydaje się być jedną z najbardziej fascynujących postaci sztuki XX-wiecznej (a z pewnością jego do bólu realna słowiańska, robotnicza i magiczna zarazem osobowość miażdży wymuskane kabotyństwo Salvadora Dalego, którym szczerze gardzę). Czytaj dalej