Misterium zgrozy i urzeczenia

Jack Kerouac – The SubterraneansJack Kerouac – The Subterraneans

Powinienem przeczytać tę książkę jeszcze raz, dlatego że ta powieść jest naprawdę gawędą, a mi najlepiej słucha się opowieści, które już wcześniej słyszałem. Czytaj dalej

Reklamy

Z panierką i sosem czy klasyczne sauté?

Tagi

,

Bronisław Wildstein – „Ukryty”

Oczywiście mogę się mylić, jednak Wildsteina zmęczył chyba monumentalny „Czas niedokonany”, wielki kotlet w bukiecie warzywnym. „Ukryty” przypomina lekkie danie podawane na przystawkę lub – jeśli zmienić metaforykę na malarską – minimalistyczną akwarelę, na którą składają się rzadkie, ale precyzyjne pociągnięcia pędzla – również w warstwie fabularnej, nie tylko formalnej. Narracja jest nieciągła, czas poprzestawiany, prezentowani bohaterzy fragmentaryczni, czytelnik może zapoznać się wyłącznie z drobnymi częściami ich życia. Czytaj dalej

Zwyczajnie o seksie

Michel Houellebecq – „Platforma”

Miało być o „Możliwości wyspy”, ale znowu ją komuś pożyczyłem i trzecie chyba podejście do lektury „Możliwości…” kończy się zupełnie niespektakularną porażką po przeczytaniu około połowy tekstu. Będzie zatem – takie coś za coś – o „Platformie” tegoż, którą połknąłem za pierwszym podejściem. Czytaj dalej

Święty głupiec

Jack Kerouac – On the Road

„W drodze” jest moją ulubioną książką i prawdopodobnie najważniejszą książką, jaką przeczytałem. O jej znaczeniu w kulturze świadczą rozsiane po różnych tekstach odniesienia i fakt, że można znaleźć ją w kilku egzemplarzach w EMPiK-u. Niedawno, udzielając okropnego wywiadu, Andrzej Stasiuk powiedział, że uczestniczył ze swoim kolegą w geriatrycznej wersji „On the Road”. Czytaj dalej

Wszystkie dni Hrabala

Bohumił Hrabal – „Czuły barbarzyńca”, „Życie bez smokingu”

Mój literacki marzec upłynął przede wszystkim pod znakiem dwóch książek Bohumiła Hrabala, z których półtorej opowiadało o grafiku Vladimírze Boudníku, przyjacielu pisarza. Cała moja wiedza o Boudníku pochodzi wyłączenie z tego źródła, ale, jeśli zaufać w tej materii Hrabalowi, ów grafik-eksplozjonalista wydaje się być jedną z najbardziej fascynujących postaci sztuki XX-wiecznej (a z pewnością jego do bólu realna słowiańska, robotnicza i magiczna zarazem osobowość miażdży wymuskane kabotyństwo Salvadora Dalego, którym szczerze gardzę). Czytaj dalej